Urazy kręgosłupa szyjnego w wypadkach samochodowych
Cofnij

(Często pacjenci z bólami kręgosłupa szyjnego zastanawiają się, na ile przebyty kiedyś wypadek samochodowy mógł mieć wpływ na odczuwane obecnie dolegliwości – St.Sz.).

Podczas wypadków samochodowych niejednokrotnie występują uszkodzenia kręgosłupa w odcinku szyjnym. Do urazów nazywanych ”smagniecie biczem” dochodzi najczęściej w wyniku uderzenia, przy niewielkiej prędkości, innego pojazdu w tył naszego samochodu. Uraz spowodowany jest nagłym zgięciem szyi: po odrzuceniu głowy przez zagłówek uderzamy podbródkiem w klatkę piersiową. Przy urazach tego typu może dojść do uszkodzeń nerwów i/lub naderwania więzadeł. W badaniach powypadkowych stwierdza się nieraz także przepuklinę dyskową (dyskopatię). Ponieważ jednak dyskopatia często występuje już u osób w wieku średnim, trudno jest jednoznacznie powiązać ją z następstwami wypadku.

Objawy kliniczne

Objawy mogą pojawić się bardzo szybko, jednak najpóźniej do trzech dni po zdarzeniu. Mogą to być bóle szyi, mogą też promieniować do potylicy, barków i między łopatkami. U większości osób do pełnego powrotu do zdrowia dochodzi najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy. Tylko nieliczni odczuwają dolegliwości dłużej. Sporadycznie dochodzi do następstw o charakterze przewlekłym.

Zagadnienia bezpieczeństwa

Nie istnieje proporcjonalna zależność pomiędzy widocznymi uszkodzeniami pojazdu a doznanymi urazami ciała, czyli: uszkodzenia mogą być małe, a doznane urazy duże. Prawdą jest natomiast, że prawdopodobieństwo większych urazów dotyczy pasażerów lżejszych samochodów. Zagłówki w dużym stopniu przeciwdziałają większym następstwom, ograniczając odchylenie głowy do tyłu (warunek: muszą być właściwie ustawione). Natomiast pasy bezpieczeństwa mogą przyczynić się do powiększenia następstw urazu typu „smagniecie biczem”, gdyż przytrzymując tułów sprzyjają większemu zgięciu szyi do przodu. Jednak zdecydowanie zmniejszają ryzyko innych poważniejszych obrażeń - stąd powinny być zawsze zapięte.
Na uraz „smagnięcie biczem” narażone są dwa razy bardziej kobiety niż mężczyźni, co można tłumaczyć inną budową szyi - u kobiet dłuższą i smuklejszą. Urazy są poważniejsze, gdy głowa w momencie uderzenia jest odwrócona, i mniej poważne, gdy spodziewamy się zderzenia. (Można to tłumaczyć przygotowaniem na uderzenie w postaci świadomego napięcia mięśni i usztywnienia całego ciała – St.Sz.).

Tekst napisany na podstawie artykułu pt.”Postępowanie z pacjentem z urazem typu „smagnięcie biczem”” autorstwa dr Edin Lakasing z Wielkiej Brytanii, którego tłumaczenie ukazało się w „Lekarzu Rodzinnym” z czerwca 2007 r.

Komentarz doktora Mariana Romanowskiego:

Mam wątpliwości, czy prawdziwe jest twierdzenie, iż przyczyną dwukrotnie większego narażenia kobiet niż mężczyzn na urazy typu „smagnięcie biczem” jest inna budowa szyi – dłuższa i smuklejsza.
Po pierwsze: obawiam się, że badacze nie podzielili kobiet na trzy podgrupy: z długimi, przeciętnymi i krótkimi szyjami. W każdym kręgosłupie mamy siedem kręgów w odcinku szyjnym i ich wysokość nie zależy od płci, tylko od wzrostu człowieka.
Po drugie: długość szyi miałaby znaczenie, gdyby wszyscy nosili na niej tej samej wielkości (ciężaru) głowy. Tymczasem głowa mężczyzny, w porównaniu z głową kobiety o tym samym wzroście, jest cięższa. Oznacza to, że to mężczyźni muszą być bardziej narażeni na uszkodzenia, gdyż głowa, w momencie zderzenia, staje się obciążnikiem „wahadła”, poruszającego się wokół osi umieszczonej na poziomie kręgów C6-C7-Th1.
Dlaczego zatem kobiety dwukrotnie częściej ulegają uszkodzeniom typu „smagnięcie biczem”?
Moim zdaniem wytłumaczeniem tego jest fakt, że to kobiety w większości wypadków są pasażerkami. (Jeśli samochodem jadą dwie osoby – kobieta i mężczyzna - to zdecydowanie częściej pasażerem jest kobieta.) A, jak wiadomo, większe uszkodzenia zawsze występować będą nie u kierowcy a u pasażera właśnie, gdyż jest on nieprzygotowany na nagłe zdarzenie – nie ma lusterka, a więc i nie kontroluje, co dzieje się z tyłu samochodu. Poza tym, pasażer, nie skupiony na drodze, częściej niż kierowca ma możliwość rozglądania się na boki, czyli skręcenia szyi w momencie zaistnienia wypadku, co pogłębia uszkodzenia tkanek kręgosłupa w wyniku zderzenia.